MENU

Najnowsze

DeDe (57919)
OK (0) ŹLE (0) #1035105, 2019-01-20 15:30:50

Pozdrawiam z pięknego Alicante 😍

Nikogo nie zwalniajcie, bo we wtorek dokonamy jedną z największych sensacji tegorocznej Ligi Mistrzów

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035104, 2019-01-20 15:19:55

Odpowiedź na wpis #1035102 (knightrider). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Przestań kolgejt z tel. Piszę z drogi.

Posty z drogi 😎

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035103, 2019-01-20 15:04:40

Odpowiedź na wpis #1035101 (kolgejt). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

A teraz po polsku poproszę ??

Knight wymienił ewidentne błędy Igora :-)

OK (0) ŹLE (0) #1035102, 2019-01-20 15:04:16

Przestań kolgejt z tel. Piszę z drogi.

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035101, 2019-01-20 15:01:13

Odpowiedź na wpis #1035100 (knightrider). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mówcie co chcecie, ale sadzanieczawodnikow którym idzie plus brak pozycji w ataku plus wolne pozycje dla drużyny która głównie rzuca za trzy każdy laik widzi. Dziękuję

A teraz po polsku poproszę ??

OK (0) ŹLE (0) #1035100, 2019-01-20 14:39:39

Mówcie co chcecie, ale sadzanieczawodnikow którym idzie plus brak pozycji w ataku plus wolne pozycje dla drużyny która głównie rzuca za trzy każdy laik widzi. Dziękuję

OK (0) ŹLE (0) #1035099, 2019-01-20 14:25:55

Odpowiedź na wpis #1035097 (Sowasao). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Na spokojnie już dzisiaj. Tak naprawdę to jebane gwizdki pozwoliły dojść Arce w pierwszej połowie. Nie twierdzę że to by coś zmieniło ale to wybija graczy z rytmu tudzież 😀 równowagi (patrz Simon, walą go po łapach i nic! Nic dziwnego że się wkurwił). Inaczej zaczyna się druga połowę przy remisie a inaczej przy -8. O Dulkysie już nie wspomnę co odjebali. Dzisiaj bambo z Krosna przechodzi z piłką przez linie środkowa gdy na zegarze akcji zostało 14 sekund i... błędu nie ma!!

Sędziowie swoją drogą, ale ta końcówka to było głównie nasze głupie granie i straty.

hande (4209)
OK (0) ŹLE (0) #1035098, 2019-01-20 14:25:45

Odpowiedź na wpis #1035097 (Sowasao). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Na spokojnie już dzisiaj. Tak naprawdę to jebane gwizdki pozwoliły dojść Arce w pierwszej połowie. Nie twierdzę że to by coś zmieniło ale to wybija graczy z rytmu tudzież 😀 równowagi (patrz Simon, walą go po łapach i nic! Nic dziwnego że się wkurwił). Inaczej zaczyna się druga połowę przy remisie a inaczej przy -8. O Dulkysie już nie wspomnę co odjebali. Dzisiaj bambo z Krosna przechodzi z piłką przez linie środkowa gdy na zegarze akcji zostało 14 sekund i... błędu nie ma!!

W końcowych sekundach Dzierzakowi gracz z Krosna wyj@#l w szczękę, krew się obficie leje! A gwizdki... nic nie było polscy sędziowie

OK (0) ŹLE (0) #1035097, 2019-01-20 14:20:11

Na spokojnie już dzisiaj. Tak naprawdę to jebane gwizdki pozwoliły dojść Arce w pierwszej połowie. Nie twierdzę że to by coś zmieniło ale to wybija graczy z rytmu tudzież 😀 równowagi (patrz Simon, walą go po łapach i nic! Nic dziwnego że się wkurwił). Inaczej zaczyna się druga połowę przy remisie a inaczej przy -8. O Dulkysie już nie wspomnę co odjebali. Dzisiaj bambo z Krosna przechodzi z piłką przez linie środkowa gdy na zegarze akcji zostało 14 sekund i... błędu nie ma!!

OK (0) ŹLE (0) #1035096, 2019-01-20 14:02:13

Odpowiedź na wpis #1035091 (koleszkaax). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Co niby da nowy center skoro kuleje rozegranie i brak pomysłu??? Wczoraj i z Niemcami Łączka stał na środku wręcz krzyczał gdzie każdy ma stać... kiedy już Arka dobrze obroniła oddawał piłkę do Sobina a ten wczoraj wszystko pudlowal ... W 1 połowie jakoś to wyglądało bo siedziało Vlado później nie było już gracza który pociągnie...

Nie wiem co Lewy i Igor wymyśla ale Arrona i Nikole bym Pogonił... A zainwestował w x factora... ten sezon przypomina mi gre z jaramazem...

Zakładając fan fiction, który ostatnio tutaj panuje, klub mógłby wykonać kilka ruchów, które naprawiłyby pecha/błędy lata transferowego. W pierwszej kolejności zacząłbym:
1. Wymiana z Treflem
Leon in Marko out, pod warunkiem, że PL poszedłby na taki układ sytuacja rozwiązałaby dużą część naszych problemów.
2 Almeida in, Aaron out, oczywiście ze względów finansowych można dokonać wymiany, wypożyczenia, sprzedaży Aarona, Vlado lub ostatecznie Simona.
Powyższe ruchy dają nam PL pass plus, wzmocnienie pod koszem i wsparcie dla Josipa 1-2 stranieri out czyli potencjalnie wolne miejsce na kolejny ruch przed końcem okienka nie patrząc na PL pass, dwóch bardzo ważnych zawodników ze złotej ekipy ogarniających taktykę.

Tyle fan fiction, ale czy na pewno fiction?

OK (0) ŹLE (0) #1035095, 2019-01-20 13:59:07

Odpowiedź na wpis #1035076 (zgred). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

niestety nasza obrona mocno kuleje...
i nie były nimi te nasze mityczne wolne rogi, ale praktycznie cały łuk za 3 był bardzo źle kryty...

uważam, że nasz problem jest złożony...
składa się na niego imo:
- dość napięty kalendarz...
- niefortunne kontuzje...
- nie do końca optymalnie zbudowany zespół...
- błędy taktyczne popełniane przez IM...
- błędy zawodników w wypełnianiu taktyki trenera
- być może są jakieś wewnętrzne problemy drużyny związane np. z niezadowoleniem zawodników na minuty/zadania na boisku itp....

Kryzys jest... nie mamy co do tego żadnych wątpliwości...
czy jesteśmy w stanie go przezwyciężyć???
oby!!!

Niezadowolenie z minut jest. Michailowić głośno narzeka, że nie przyszedł tutaj grać po kilka minut i gdyby to wiedział to by nie przyszedł.

OK (0) ŹLE (0) #1035094, 2019-01-20 13:58:21

Odpowiedź na wpis #1035091 (koleszkaax). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Co niby da nowy center skoro kuleje rozegranie i brak pomysłu??? Wczoraj i z Niemcami Łączka stał na środku wręcz krzyczał gdzie każdy ma stać... kiedy już Arka dobrze obroniła oddawał piłkę do Sobina a ten wczoraj wszystko pudlowal ... W 1 połowie jakoś to wyglądało bo siedziało Vlado później nie było już gracza który pociągnie...

Nie wiem co Lewy i Igor wymyśla ale Arrona i Nikole bym Pogonił... A zainwestował w x factora... ten sezon przypomina mi gre z jaramazem...

To dokładnie mi też tak to wygląda jak grał Jaramaz ...

OK (0) ŹLE (0) #1035093, 2019-01-20 13:53:46

Odpowiedź na wpis #1035084 (darek1987). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Podpisuje się pod tym wywodem w całości 😁 dajmy im grac, a rozliczymy na koniec sezonu.

A na koniec sezonu powiemy było minęło i teraz nie ma co już bić piany. Połowa rozgrywek to dobry czas na wyciąganie wniosków. Jeśli jakieś zmiany to w najbliższym czasie. Potrzebny czas na złapanie zagrywek przed najważniejszymi meczami.

Koyret (14521)
OK (0) ŹLE (0) #1035092, 2019-01-20 13:49:16

Według mnie pozegnanie AB jest nieuniknione, zwłaszcza gdy już bedzie po pucharach

OK (0) ŹLE (0) #1035091, 2019-01-20 13:41:45

Co niby da nowy center skoro kuleje rozegranie i brak pomysłu??? Wczoraj i z Niemcami Łączka stał na środku wręcz krzyczał gdzie każdy ma stać... kiedy już Arka dobrze obroniła oddawał piłkę do Sobina a ten wczoraj wszystko pudlowal ... W 1 połowie jakoś to wyglądało bo siedziało Vlado później nie było już gracza który pociągnie...

Nie wiem co Lewy i Igor wymyśla ale Arrona i Nikole bym Pogonił... A zainwestował w x factora... ten sezon przypomina mi gre z jaramazem...

PW (1051)
OK (0) ŹLE (0) #1035090, 2019-01-20 13:35:13

Jakby się cofnąć rok do starej czarnej to była niezła jazda na IA.
Że samicuje. Zła selekcja rzutów itd.

Trzeba czekać co z tego będzie.

Niemniej. Podkoszowy mile widziany za jednego z obwodowych

Koyret (14521)
OK (0) ŹLE (0) #1035089, 2019-01-20 13:35:08

Phil - statystyki wszystkiego nie przedstawią.

Sam uważam, że możliwości tego składu są większe niż rok temu. Tylko, że mistrzowski team miał to "coś", nie poddawali się gdy nie szło, a ja wczoraj tego nie widziałem by za wszelką cenę zależało im na zwycięstwie

OK (0) ŹLE (0) #1035088, 2019-01-20 13:21:08

Odpowiedź na wpis #1035086 (bared). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Napiszę tylko 2 kwestię najważniejsze dla mnie potwierdzajace że to było więcej szczęścia niż "talentu" IM

Rotacja która kompletnie posypała się ZG po kontuzjach kelatiego i mokrosa szczególnie ta polska że musieli odszukać na końcu ławki Matczaka i zapomnianego Muricia, podobnie w stali grającej najważniejsze mecze bez johnsona gdzie jedynym prawdziwym rozgrywającym był pierwszoligowy Ochonko (zresztą lepiej grający niż delas i Mario) oraz z kontuzjowanymi Lapeta i NM. Pamiętamy że rok wcześniej winę za odpadnięcie z marnymi w większości zrzucił na kontuzje chyla, mając nadal dużo lepsza rotację szczególnie ta polska niż marni

Kwestia 2 rozegranie końcówek
Gdy milicic rozrysował zagrywkę w 4 meczu ze stala na koniec zagraliśmy jedną z najgorzej rozegranych ostatnich akcji w historii, a nie liczę do jego zasług tego że łączka trafił szczęśliwie w 5 meczu trójkę o tablice w koncowce (prawie identyczna w SuperPucharze z piernikami nie trafił) a surmaczowi wypadły dwie czyste trójki oczywiście z wolnego narożnika które rok wcześniej mu wpadły

Co Ty chłopie wyrzygujeszz to co Nam było dane osiągnąć! Play off! To jest to co dla Nas najważniejsze. A Co do zmian... Przyznam, że pod koszem jest konieczne wzmocnienie. Pozdro niezrownazeni kibice😋(nie mam na myśli tu wszystkich) Anwil!

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035087, 2019-01-20 13:20:01

Odpowiedź na wpis #1035086 (bared). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Napiszę tylko 2 kwestię najważniejsze dla mnie potwierdzajace że to było więcej szczęścia niż "talentu" IM

Rotacja która kompletnie posypała się ZG po kontuzjach kelatiego i mokrosa szczególnie ta polska że musieli odszukać na końcu ławki Matczaka i zapomnianego Muricia, podobnie w stali grającej najważniejsze mecze bez johnsona gdzie jedynym prawdziwym rozgrywającym był pierwszoligowy Ochonko (zresztą lepiej grający niż delas i Mario) oraz z kontuzjowanymi Lapeta i NM. Pamiętamy że rok wcześniej winę za odpadnięcie z marnymi w większości zrzucił na kontuzje chyla, mając nadal dużo lepsza rotację szczególnie ta polska niż marni

Kwestia 2 rozegranie końcówek
Gdy milicic rozrysował zagrywkę w 4 meczu ze stala na koniec zagraliśmy jedną z najgorzej rozegranych ostatnich akcji w historii, a nie liczę do jego zasług tego że łączka trafił szczęśliwie w 5 meczu trójkę o tablice w koncowce (prawie identyczna w SuperPucharze z piernikami nie trafił) a surmaczowi wypadły dwie czyste trójki oczywiście z wolnego narożnika które rok wcześniej mu wpadły

Proszę cię. Szukasz kija to go znajdziesz.
Nie będę się przerzucał przykładami w drugą stronę, bo Twoje "uwielbienie" Igora jest mi znane i raczej Cię nie przekonam.
Cały sezon lecieliśmy na fuksie. Jasne.

bared (3956)
OK (0) ŹLE (0) #1035086, 2019-01-20 13:08:59

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Napiszę tylko 2 kwestię najważniejsze dla mnie potwierdzajace że to było więcej szczęścia niż "talentu" IM

Rotacja która kompletnie posypała się ZG po kontuzjach kelatiego i mokrosa szczególnie ta polska że musieli odszukać na końcu ławki Matczaka i zapomnianego Muricia, podobnie w stali grającej najważniejsze mecze bez johnsona gdzie jedynym prawdziwym rozgrywającym był pierwszoligowy Ochonko (zresztą lepiej grający niż delas i Mario) oraz z kontuzjowanymi Lapeta i NM. Pamiętamy że rok wcześniej winę za odpadnięcie z marnymi w większości zrzucił na kontuzje chyla, mając nadal dużo lepsza rotację szczególnie ta polska niż marni

Kwestia 2 rozegranie końcówek
Gdy milicic rozrysował zagrywkę w 4 meczu ze stala na koniec zagraliśmy jedną z najgorzej rozegranych ostatnich akcji w historii, a nie liczę do jego zasług tego że łączka trafił szczęśliwie w 5 meczu trójkę o tablice w koncowce (prawie identyczna w SuperPucharze z piernikami nie trafił) a surmaczowi wypadły dwie czyste trójki oczywiście z wolnego narożnika które rok wcześniej mu wpadły

OK (0) ŹLE (0) #1035085, 2019-01-20 13:06:21

Skrót wczorajszej porażki
https://www.youtube.com/watch?v=_ofvut9CAMg

OK (0) ŹLE (0) #1035084, 2019-01-20 12:39:22

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Podpisuje się pod tym wywodem w całości 😁 dajmy im grac, a rozliczymy na koniec sezonu.

OK (0) ŹLE (0) #1035083, 2019-01-20 12:35:01

Odpowiedź na wpis #1035038 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Czekałem właśnie na taka osobę jak Ty. Jeżeli wygramy z Toruniem to w takim razie między bajki można sobie wsadzić wszystkie usprawiedliwienia typu gramy w pucharach, mieliśmy tylko 1 trening, jesteśmy na innym poziomie przygotowania. Pojawia się pytania czemu nie wygraliśmy tak to z Arką itd. Oczywiście może tak jak powiedziałeś wszystko wpadać ale to będzie bardziej mecz sezonu w naszym wykonaniu aniżeli granie jak zawsze.

W sumie nie gramy dobrze od kilku spotkań. Mecz ze Stala wygraliśmy, ale to nie była jakaś świetna koszykowka w Naszym wykonaniu. Sportowo nie jesteśmy gorsi od nikogo z czołówki, będzie decydowała forma dnia. Przypomnę że Pierniki przegrały wygrany mecz w Lublinie i ostatnio wyciągnęła mecz w Szczecinie, nie grają jakoś rewelacyjnie. Zdecyduje forma dnia😁 gadki sztabu, że między spotkaniami jest jeden traning, zmeczenie podróżami to nie bajki, tylko fakty.

OK (0) ŹLE (0) #1035082, 2019-01-20 12:34:04

Odpowiedź na wpis #1035080 (Krst0). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mam wrażenie, że Igor chce zadowolić każdego dając odpowiednią ilość minut w meczu, ale to działa na jego niekorzyść. Nic tak nie wkurza jak zdjęcie z boiska w momencie kiedy jesteś na fali i czujesz grę i paradoksalnie to, że dostałeś więcej minut w meczu gdzie Ci szło. A jak ktoś akurat gra gorzej to niech nie siedzi i walczy na treningach i to wtedy jest zdrowa rywalizacja o miejsce w składzie. Nie można w taki sposób każdemu zapewniać minuty.

Według tego co mówił w wywiadach, mieli grać ci co mają dzień. Może pomyliło mu się coś w j.polskim , bo póki co to ci co mają dzień, to nie grają zbyt dużo, bo od razu ławka.

OK (0) ŹLE (0) #1035081, 2019-01-20 12:32:07

Odpowiedź na wpis #1035078 (zgred). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

jeśli rzeczywiście tak jest, to jedynym rozwiązaniem jest nagięcie się IM i dopasowanie (poluzowanie, uproszczenie) taktyki pod tych zawodników...

Właśnie dlatego tak narzekam na IM. Mam wrażenie, że chłop myśli, że jego system jest bezbłędny, tylko zawodnicy źle go wykonują. Jest w ten system zbyt zapatrzony i łącząc to z upartością mamy taką sytuację, w której tak jak wszyscy tu spekulujemy, być może zawodnicy przez małą ilość treningów nie mogą tego systemu zrozumieć lub po prostu nie odpowiada im. Z resztą Igor sam mówił, że jest tak mało czasu na treningi, że zagrywki są trenowane w trakcie meczów.

Według mnie aktualnie jest taka sytuacja,że powinniśmy zacząć grać prostsze akcje (przynajmniej do zakończenia pucharów, bo wtedy będzie więcej czasu na naukę). Po prostu przełożyć efektywność nad system i efektywność, bo zdobywanie punktów i dobra obrona są ważniejsze od tego czy zawodnicy będą biegać po mitycznych strzałkach.

OK (0) ŹLE (0) #1035080, 2019-01-20 12:28:45

Mam wrażenie, że Igor chce zadowolić każdego dając odpowiednią ilość minut w meczu, ale to działa na jego niekorzyść. Nic tak nie wkurza jak zdjęcie z boiska w momencie kiedy jesteś na fali i czujesz grę i paradoksalnie to, że dostałeś więcej minut w meczu gdzie Ci szło. A jak ktoś akurat gra gorzej to niech nie siedzi i walczy na treningach i to wtedy jest zdrowa rywalizacja o miejsce w składzie. Nie można w taki sposób każdemu zapewniać minuty.

OK (0) ŹLE (0) #1035079, 2019-01-20 11:57:39

Przed meczami z Chorwacją i Holandią, apel do PZKosz, co dalej z Kuligiem? jest Dziewa, kogo i dlaczego brakuje?

Magazyn "Do kosza!", odc. 10 tylko na #dudektv

https://www.youtube.com/watch?v=HJ2RL9XAM7Q&t=15s

zgred (2999)
OK (0) ŹLE (0) #1035078, 2019-01-20 11:53:11

Odpowiedź na wpis #1035075 (morgoth). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Oczywiscie ze jest. Ten zespol nawet przez chwile nie zafunkcjonowal w systemie Igora. Nawet zwyciestwa czesto wynikaja z indywidualnosci, nie systemu. Wskazcie mecz, gdzie ten system stlamsil przeciwnika, jak to robil sezon temu.
Ten zespol nie chce, nie lubi, nie rozumie systemu i jest sfrustrowany.
Nie jestem za zmiana Igora, uwazam nawet ze zmiany w skladzie niewiele dadza, bo mamy baaardzo male pole manewru, pewnie niewiele kasy, a zmian trzeba by zrobic zbyt wiele. Jedyna szansa to nagiecie systemu do zasobow jakie sa. Pytanie tylko czy to mozliwe.

jeśli rzeczywiście tak jest, to jedynym rozwiązaniem jest nagięcie się IM i dopasowanie (poluzowanie, uproszczenie) taktyki pod tych zawodników...

OK (0) ŹLE (0) #1035077, 2019-01-20 11:50:35

Dzięki ostatnim popisom naszych chłopców troszkę "nasyciłem" się koszykówką.
Niestety jestem kibicem dlatego tłumaczę sobię, że ten spadek formy to szykowanie sie na PO.
Jakoś mi lepiej się robi jak tak sobie tłumaczę....

zgred (2999)
OK (0) ŹLE (0) #1035076, 2019-01-20 11:49:06

Odpowiedź na wpis #1035071 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Arka równie dobrze mogła skończyć widowisko znacznie wczesnej bo w 2 pol Dulkys wszystkie, a na pewno większość rzutów oddanych za 3 to było bez obrony. A jak Szubi powiedział na konferencji Dylkus był chory i zagral na własne życzenie... także.... szczęście dla nas. Do tego Upshow kontuzja... i żeby dodać oliwy do ognia na PO Arka jeszcze jakiegoś wzmocnienia dokona.

niestety nasza obrona mocno kuleje...
i nie były nimi te nasze mityczne wolne rogi, ale praktycznie cały łuk za 3 był bardzo źle kryty...

uważam, że nasz problem jest złożony...
składa się na niego imo:
- dość napięty kalendarz...
- niefortunne kontuzje...
- nie do końca optymalnie zbudowany zespół...
- błędy taktyczne popełniane przez IM...
- błędy zawodników w wypełnianiu taktyki trenera
- być może są jakieś wewnętrzne problemy drużyny związane np. z niezadowoleniem zawodników na minuty/zadania na boisku itp....

Kryzys jest... nie mamy co do tego żadnych wątpliwości...
czy jesteśmy w stanie go przezwyciężyć???
oby!!!

OK (0) ŹLE (0) #1035075, 2019-01-20 11:48:32

Odpowiedź na wpis #1035072 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Oby. Ale zaczynam myśleć, że problem jest bardziej skomplikowany niż tylko puchary...

Oczywiscie ze jest. Ten zespol nawet przez chwile nie zafunkcjonowal w systemie Igora. Nawet zwyciestwa czesto wynikaja z indywidualnosci, nie systemu. Wskazcie mecz, gdzie ten system stlamsil przeciwnika, jak to robil sezon temu.
Ten zespol nie chce, nie lubi, nie rozumie systemu i jest sfrustrowany.
Nie jestem za zmiana Igora, uwazam nawet ze zmiany w skladzie niewiele dadza, bo mamy baaardzo male pole manewru, pewnie niewiele kasy, a zmian trzeba by zrobic zbyt wiele. Jedyna szansa to nagiecie systemu do zasobow jakie sa. Pytanie tylko czy to mozliwe.

PW (1051)
OK (0) ŹLE (0) #1035074, 2019-01-20 11:45:50

Odpowiedź na wpis #1035045 (koleszkaax). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Właśnie tym wpisem uświadomiłes mnie dlaczego 80% polskich kibiców basketu śmieje się z Naszego forum ....

Nasz problem zaczął się od stanu 41 ÷34... pod koniec 2 kw ...

Możesz mi wyjaśnić co w tej opinii(tak opinii) jest śmiesznego?

Moim zdaniem doszło już na samym starcie meczu do zbyt wielu emocji i to wpłynęło na dalszą część meczu...

Twoja świadomość nie może być związana z tym wpisem Kolego :-)

OK (0) ŹLE (0) #1035073, 2019-01-20 11:31:20

Z tymi pucharami to na dwoje babka wrozyla. Może to być przyczyna ale nie musi.
Kibice Stelmetu w zeszłym sezonie też tłumaczyli że w PO po skończeniu pucharów Stelmet wystrzeli. I wystrzelił...
W tej drużynie nie klei coś, nie tylko forma fizyczna . I brak pucharów nie wszystko poprawi

WTF (1309)
OK (0) ŹLE (0) #1035072, 2019-01-20 11:30:37

Odpowiedź na wpis #1035069 (Bolo65). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

"Przez te puchary" bardzo mało trenujemy, przykład: po meczu z Niemcami - 1 lekki trening we czwartek, jeden w piątek i mecz z Arką.
Teraz: jeden trening w niedzielę, następnie wyjazd do Warszawy, tam nocleg i wylot nad ranem. Mecz we wtorek, powrót do domu, pewnie jeden trening i mecz w piątek w Toruniu. Ktoś powie, że to zawodowcy, ale gdzie tu miejsce na normalny odpoczynek i porządny trening "pod przeciwnika". A taki Toruń czy Arka - jeden mecz w tygodniu (bez podróżowania po Europie), można cały tydzień odpoczywać i porządnie się przygotować na kolejny mecz. Fajnie, że możemy jako kibice oglądać zespoły z różnych lig, ale są tego "skutki uboczne", o których większość pisze. Uważam, że po pucharach zaczniemy grać lepiej, tylko szkoda, że czołówka pewnie nam odjedzie.

Oby. Ale zaczynam myśleć, że problem jest bardziej skomplikowany niż tylko puchary...

WTF (1309)
OK (0) ŹLE (0) #1035071, 2019-01-20 11:28:12

Odpowiedź na wpis #1035068 (zgred). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

i z tego założenia zapewne wychodził IM... że podpisując Michalaka, Simona, Lichodieja, Mihailovica będziemy mieć shooterów za 3....

niestety we wczorajszym meczu w najważniejszym momencie mieliśmy od stanu 41-34:
5 niecelnych rzutów za 3 Michalaka...
1 niecelny rzut za 3 Simona...
1 niecelny rzut za 3 Lichodieja.... i 1 celny....
3 niecelne rzuty za 3 Mihailovica...

nie były to rzuty z ręką na twarzy.... po prostu nie trafialiśmy nic...

Arka równie dobrze mogła skończyć widowisko znacznie wczesnej bo w 2 pol Dulkys wszystkie, a na pewno większość rzutów oddanych za 3 to było bez obrony. A jak Szubi powiedział na konferencji Dylkus był chory i zagral na własne życzenie... także.... szczęście dla nas. Do tego Upshow kontuzja... i żeby dodać oliwy do ognia na PO Arka jeszcze jakiegoś wzmocnienia dokona.

OK (0) ŹLE (0) #1035070, 2019-01-20 11:26:17

Odpowiedź na wpis #1035067 (Podprad). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Chodzi o styl, a raczej jego brak w dwóch ostatnich meczach. Był koszmarny!

A zmęczenie... przypominam, że z TOP 4 tylko Toruń nie gra w pucharach.

Chyba grali ? A my gramy nadal

OK (0) ŹLE (0) #1035069, 2019-01-20 11:25:30

Odpowiedź na wpis #1035030 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Przypomnę że w obecnym sezonie mamy bilans:
0-2 z Toruniem (niedługo pewnie będzie 0-3, bo cały czas podróże, zmęczeni i jesteśmy na innym poziomie przygotowania)
0-2 z Arką...

Rzeczywistość jest taka, że trzeba powoli przyzwyczajać się z myślą o walce o jakikolwiek medal, a nie ślepo patrzeć na obronę mistrza. Jesteśmy słabi i tyle.

To chyba normalne, że kibic jest zły, sfrustrowany, itd. A jeżeli ktoś myśli, że po odpadnieciu z pucharów nagle w zespole bezie widać teamspirit, Zawodnicy będą cieszyć się koszykówka, to....... oby mial rację. Bo póki co wszystko wygląda źle.

"Przez te puchary" bardzo mało trenujemy, przykład: po meczu z Niemcami - 1 lekki trening we czwartek, jeden w piątek i mecz z Arką.
Teraz: jeden trening w niedzielę, następnie wyjazd do Warszawy, tam nocleg i wylot nad ranem. Mecz we wtorek, powrót do domu, pewnie jeden trening i mecz w piątek w Toruniu. Ktoś powie, że to zawodowcy, ale gdzie tu miejsce na normalny odpoczynek i porządny trening "pod przeciwnika". A taki Toruń czy Arka - jeden mecz w tygodniu (bez podróżowania po Europie), można cały tydzień odpoczywać i porządnie się przygotować na kolejny mecz. Fajnie, że możemy jako kibice oglądać zespoły z różnych lig, ale są tego "skutki uboczne", o których większość pisze. Uważam, że po pucharach zaczniemy grać lepiej, tylko szkoda, że czołówka pewnie nam odjedzie.

zgred (2999)
OK (0) ŹLE (0) #1035068, 2019-01-20 11:23:58

Odpowiedź na wpis #1035063 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Daleki jestem, żeby zwalniać IM. Ale zmiany potrzebne.

Ty przywołujesz przykład Q, to ktoś może przywołać równie dobrze fakt, że po co nam byłby kolejny rozgrywający w poprzednim sezonie, skoro Delas to rozgrywający. Tak to było mówione przy ogłaszaniu kontraktu oraz w trakcie poprzedniego sezonu. Jakoś nigdy nie usłyszałem, że Delas to jednak dwójka.

Teraz masz przykład w tym sezonie. To jest wręcz zabawne, ja przywoływałem wszystkie najważniejsze statystyki tutaj na brzytwie odnośnie średnich w tym sezonie i masz racje. Jesteśmy zespołem nr 1 jeżeli chodzi o zbiórki. Analizując dalej to jesteśmy bodajże w TOP3 jeżeli chodzi o %trafionych za 2 pkt. A cienko stoimy jeżeli chodzi o rzuty za 3 pkt. Upraszczając wnioski, stattystycznie nie jest naszym problemem walka pod koszem, a obwód. Ten obwód, który (przynamniej mnie) wydawało się, że jest najmocniejszy w lidze. Sory, ale Michalak, Simon, Vlado, KŁ - to byłem przekonany że regularnie 10 trójek w meczu będą rzucać, nie mniej, a może i więcej. Vlado zaczyna być ustawiany na poz 2 i w moim przekonaniu lepiej się tam czuje.

A spójrzmy teraz na poprzednie sezony, nie masz/nie macie wrażenia, że w poprzenich sezonach IM zawsze lubił mieć jak najwyższy skład i jak najbardziej mobilny, zazwyczaj przesuwał na niższe pozycje. Typu Almeida na 2 czy na 1. A obecnie to coraz częściej widzę Zyzia na 4. Small-ball? Lichy i Markovic, którzy mieli zamiatać ligę są.....delikatnie mówiąc rozczarowaniem. Kostek dużo solidniejszy, ale przez to, że nie ogarnia systemu IM nie jest ulubionym elementem układanki.

i z tego założenia zapewne wychodził IM... że podpisując Michalaka, Simona, Lichodieja, Mihailovica będziemy mieć shooterów za 3....

niestety we wczorajszym meczu w najważniejszym momencie mieliśmy od stanu 41-34:
5 niecelnych rzutów za 3 Michalaka...
1 niecelny rzut za 3 Simona...
1 niecelny rzut za 3 Lichodieja.... i 1 celny....
3 niecelne rzuty za 3 Mihailovica...

nie były to rzuty z ręką na twarzy.... po prostu nie trafialiśmy nic...

OK (0) ŹLE (0) #1035067, 2019-01-20 11:22:24

Odpowiedź na wpis #1035066 (guess). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Witam dawno się tu nie udzielałem ale tego lamentu zwalniania i opinie co lepszych ekspertów nie da się czytać :/ piszecie (nie wszyscy) ze skład trener do wymiany jak byśmy byli poza play off chłopaki mają prawo być zmęczeni to nie są maszyny a latają po świecie grają trenują i mogą mieć słabsza formę wiec się ogarnijcie i po czekajcie do play off air jak mamy obronić mistrza to można to zrobić z 8 miejsca przed play off miłego dnia

Chodzi o styl, a raczej jego brak w dwóch ostatnich meczach. Był koszmarny!

A zmęczenie... przypominam, że z TOP 4 tylko Toruń nie gra w pucharach.

OK (0) ŹLE (0) #1035066, 2019-01-20 11:16:31

Witam dawno się tu nie udzielałem ale tego lamentu zwalniania i opinie co lepszych ekspertów nie da się czytać :/ piszecie (nie wszyscy) ze skład trener do wymiany jak byśmy byli poza play off chłopaki mają prawo być zmęczeni to nie są maszyny a latają po świecie grają trenują i mogą mieć słabsza formę wiec się ogarnijcie i po czekajcie do play off air jak mamy obronić mistrza to można to zrobić z 8 miejsca przed play off miłego dnia

OK (0) ŹLE (0) #1035065, 2019-01-20 11:11:35

Odpowiedź na wpis #1035059 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Tutaj pełna zgoda.
Nawet jeśli były czynniki o których nie wiemy, a które wpływają na naszą aktualną postawę to kibice mają prawo czuć się olani.

Wiem, że kibic płacąc za karnet czy bilet "wymaga" zwycięstwa, widowiska itp.
Ale chyba nie ma tym polega kibicowanie...
Cieszymy się razem z drużyną po zwycięstwach więc cierpimy razem po porażkach.
Miałem karnet w najgorszym dla mas sezonie i nigdy nie wychodziłem przed zakończeniem z szacunku dla zawodników, którzy też nie lubią przegrywać...

OK (0) ŹLE (0) #1035064, 2019-01-20 11:10:46

Odpowiedź na wpis #1035057 (kolgejt). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Ja się z niczego nie śmieje, nie zgadzam się po prostu inprzypominam ze mamy początek rundy rewanżowej i wszystko w naszych rękach.

Jasne, możemy wszystko wygrać do końca sezonu zasadniczego i być liderem. Wierzę, że tak będzie!

Jednak teraz... jesteśmy w najgorszej sytuacji z "wielkiej czwórki". A ewentaulna porażka w Toruniu postawi nas w sytuaji dramatycznej i będziemy praktycznie skazani na miejsca 3-4.

WTF (1309)
OK (0) ŹLE (0) #1035063, 2019-01-20 11:10:34

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Daleki jestem, żeby zwalniać IM. Ale zmiany potrzebne.

Ty przywołujesz przykład Q, to ktoś może przywołać równie dobrze fakt, że po co nam byłby kolejny rozgrywający w poprzednim sezonie, skoro Delas to rozgrywający. Tak to było mówione przy ogłaszaniu kontraktu oraz w trakcie poprzedniego sezonu. Jakoś nigdy nie usłyszałem, że Delas to jednak dwójka.

Teraz masz przykład w tym sezonie. To jest wręcz zabawne, ja przywoływałem wszystkie najważniejsze statystyki tutaj na brzytwie odnośnie średnich w tym sezonie i masz racje. Jesteśmy zespołem nr 1 jeżeli chodzi o zbiórki. Analizując dalej to jesteśmy bodajże w TOP3 jeżeli chodzi o %trafionych za 2 pkt. A cienko stoimy jeżeli chodzi o rzuty za 3 pkt. Upraszczając wnioski, stattystycznie nie jest naszym problemem walka pod koszem, a obwód. Ten obwód, który (przynamniej mnie) wydawało się, że jest najmocniejszy w lidze. Sory, ale Michalak, Simon, Vlado, KŁ - to byłem przekonany że regularnie 10 trójek w meczu będą rzucać, nie mniej, a może i więcej. Vlado zaczyna być ustawiany na poz 2 i w moim przekonaniu lepiej się tam czuje.

A spójrzmy teraz na poprzednie sezony, nie masz/nie macie wrażenia, że w poprzenich sezonach IM zawsze lubił mieć jak najwyższy skład i jak najbardziej mobilny, zazwyczaj przesuwał na niższe pozycje. Typu Almeida na 2 czy na 1. A obecnie to coraz częściej widzę Zyzia na 4. Small-ball? Lichy i Markovic, którzy mieli zamiatać ligę są.....delikatnie mówiąc rozczarowaniem. Kostek dużo solidniejszy, ale przez to, że nie ogarnia systemu IM nie jest ulubionym elementem układanki.

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035062, 2019-01-20 11:05:46

Odpowiedź na wpis #1035060 (Noobiless). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Rozmiem o co ci chodzi, ale statystyka nie oddaje braków, które występują z silniejszymi rywalami...

Dlatego napisałem, że jest to uproszczenie. Ale nawet takie uproszczenie pokazuje, że nie jest to nasz największy problem.

Janosik (13264)
OK (0) ŹLE (0) #1035061, 2019-01-20 11:03:45

Za to co nasi zaprezentowali w 2 połowie dzisiaj powinni zapieprzać od 6 rano kółeczka na stadionie może wtedy bardziej by się przykładali do gry z większym zaangażowaniem.

OK (0) ŹLE (0) #1035060, 2019-01-20 11:03:42

Odpowiedź na wpis #1035056 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Ale nie pisz "możemy mieć". To jest ogólnodostępna wiedza - sprawdź.

Rozmiem o co ci chodzi, ale statystyka nie oddaje braków, które występują z silniejszymi rywalami...

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035059, 2019-01-20 11:03:17

Odpowiedź na wpis #1035058 (Janosik). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

"Wczoraj nie widziałem walki, zaangażowania i charakteru na boisku."->kibice sukcesu po prostu mieli dość tego zawodowego podejścia graczy "czy się siedzi czy się leży przelew zawsze się należy"...

Tutaj pełna zgoda.
Nawet jeśli były czynniki o których nie wiemy, a które wpływają na naszą aktualną postawę to kibice mają prawo czuć się olani.

Janosik (13264)
OK (0) ŹLE (0) #1035058, 2019-01-20 10:59:36

Odpowiedź na wpis #1035054 (Noobiless). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Wczoraj pisały emocje... Dziś na chłodno można wyciągnąć wnioski.

Statystyka to jedno z największych kłamstw, więc nie ma co się nią kierować w przypadku zbiórek czy innej rubryki.
Np :,z Krosnem możemy mieć 50 zb, a w meczu z Toruniem gdzie są dużo lepsi podkoszowi 30 co na daje średnią 40...

Wczoraj nie zagrała drużyna, większość pkt po indywidualnych akcjach, mało podań więc rywal zamiast gonić piłkę krył nasz atak pozycyjny co jest dużo łatwiejsze.
Tak naprawdę nie znamy dokładnej przyczyny gorszej formy czy gry, ale od początku sezonu nie trybi to co grało rok temu od meczu o superpuchar że Stelmetem.

Porażki uczą, a wygrane budują więc niech klub wyciągnie wnioski.
Wczoraj nie widziałem walki, zaangażowania i charakteru na boisku. Conajmniej o jednego "icia" za dużo i nie mam tu na myśli Igora.

Jeszcze sporo gry przed nami i jest czas na ruchy. W tamtym sezonie Stelmet zmienił na 3 mies przed play-off trenera i kilku zawodników stając się faworytem do złota.
Nasze dywagacje i pomysły i tak nie wpłyną na decyzję w klubie. Jedyne co zostaje to jechać do Torunia i zmyć obraz wychodzących "kibiców sukcesu" z wczorajszego dnia...!!!

"Wczoraj nie widziałem walki, zaangażowania i charakteru na boisku."->kibice sukcesu po prostu mieli dość tego zawodowego podejścia graczy "czy się siedzi czy się leży przelew zawsze się należy"...

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035057, 2019-01-20 10:55:35

Odpowiedź na wpis #1035053 (Podprad). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Daleki jestem od pisania, że to już po sezonie i gówno wygramy. Ale wszyscy widzą, że potrzebne są zmiany. Albo personalne, albo w mentalności zawodników, po których naprawdę nie widać radości z gry.

Miejsca 1-2 naprawdę nam odjeżdżaja, nie wiem z czego kolgejt się naśmiewasz. Ewentualna porażka w Toruniu postawi nas w bardzo trudnej sytuacji, to dla nas kluczowy mecz teraz.

Jeśli tam przegramy - a na logikę porównując naszą grę i Torunia ostatnio jest taka możliwość - to będzie ciężko walczyć o meijsca 1-2. Do Torunia będziemy wtedy tracić już 3 zwyciętwa, a do Arki już teraz tracimy tak naprawdę 2 wygrane.

Ja się z niczego nie śmieje, nie zgadzam się po prostu inprzypominam ze mamy początek rundy rewanżowej i wszystko w naszych rękach.

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035056, 2019-01-20 10:55:16

Odpowiedź na wpis #1035054 (Noobiless). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Wczoraj pisały emocje... Dziś na chłodno można wyciągnąć wnioski.

Statystyka to jedno z największych kłamstw, więc nie ma co się nią kierować w przypadku zbiórek czy innej rubryki.
Np :,z Krosnem możemy mieć 50 zb, a w meczu z Toruniem gdzie są dużo lepsi podkoszowi 30 co na daje średnią 40...

Wczoraj nie zagrała drużyna, większość pkt po indywidualnych akcjach, mało podań więc rywal zamiast gonić piłkę krył nasz atak pozycyjny co jest dużo łatwiejsze.
Tak naprawdę nie znamy dokładnej przyczyny gorszej formy czy gry, ale od początku sezonu nie trybi to co grało rok temu od meczu o superpuchar że Stelmetem.

Porażki uczą, a wygrane budują więc niech klub wyciągnie wnioski.
Wczoraj nie widziałem walki, zaangażowania i charakteru na boisku. Conajmniej o jednego "icia" za dużo i nie mam tu na myśli Igora.

Jeszcze sporo gry przed nami i jest czas na ruchy. W tamtym sezonie Stelmet zmienił na 3 mies przed play-off trenera i kilku zawodników stając się faworytem do złota.
Nasze dywagacje i pomysły i tak nie wpłyną na decyzję w klubie. Jedyne co zostaje to jechać do Torunia i zmyć obraz wychodzących "kibiców sukcesu" z wczorajszego dnia...!!!

Ale nie pisz "możemy mieć". To jest ogólnodostępna wiedza - sprawdź.

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035055, 2019-01-20 10:54:20

Odpowiedź na wpis #1035053 (Podprad). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Daleki jestem od pisania, że to już po sezonie i gówno wygramy. Ale wszyscy widzą, że potrzebne są zmiany. Albo personalne, albo w mentalności zawodników, po których naprawdę nie widać radości z gry.

Miejsca 1-2 naprawdę nam odjeżdżaja, nie wiem z czego kolgejt się naśmiewasz. Ewentualna porażka w Toruniu postawi nas w bardzo trudnej sytuacji, to dla nas kluczowy mecz teraz.

Jeśli tam przegramy - a na logikę porównując naszą grę i Torunia ostatnio jest taka możliwość - to będzie ciężko walczyć o meijsca 1-2. Do Torunia będziemy wtedy tracić już 3 zwyciętwa, a do Arki już teraz tracimy tak naprawdę 2 wygrane.

To "wszyscy wiedzą" mógłbyś zamienić na "wszyscy kibice wiedzą". Ale tutaj odsyłam do mojego przydługiego wpisu.

OK (0) ŹLE (0) #1035054, 2019-01-20 10:53:24

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Wczoraj pisały emocje... Dziś na chłodno można wyciągnąć wnioski.

Statystyka to jedno z największych kłamstw, więc nie ma co się nią kierować w przypadku zbiórek czy innej rubryki.
Np :,z Krosnem możemy mieć 50 zb, a w meczu z Toruniem gdzie są dużo lepsi podkoszowi 30 co na daje średnią 40...

Wczoraj nie zagrała drużyna, większość pkt po indywidualnych akcjach, mało podań więc rywal zamiast gonić piłkę krył nasz atak pozycyjny co jest dużo łatwiejsze.
Tak naprawdę nie znamy dokładnej przyczyny gorszej formy czy gry, ale od początku sezonu nie trybi to co grało rok temu od meczu o superpuchar że Stelmetem.

Porażki uczą, a wygrane budują więc niech klub wyciągnie wnioski.
Wczoraj nie widziałem walki, zaangażowania i charakteru na boisku. Conajmniej o jednego "icia" za dużo i nie mam tu na myśli Igora.

Jeszcze sporo gry przed nami i jest czas na ruchy. W tamtym sezonie Stelmet zmienił na 3 mies przed play-off trenera i kilku zawodników stając się faworytem do złota.
Nasze dywagacje i pomysły i tak nie wpłyną na decyzję w klubie. Jedyne co zostaje to jechać do Torunia i zmyć obraz wychodzących "kibiców sukcesu" z wczorajszego dnia...!!!

OK (0) ŹLE (0) #1035053, 2019-01-20 10:46:10

Odpowiedź na wpis #1035049 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

OK. Ciężko polemizować z faktami. Na chwilę obecną tak to wygląda.
Byle nie ogłaszać na tej podstawie wyników końcowych, albo budowac dramatycznego obrazu naszej sytuacji.

Daleki jestem od pisania, że to już po sezonie i gówno wygramy. Ale wszyscy widzą, że potrzebne są zmiany. Albo personalne, albo w mentalności zawodników, po których naprawdę nie widać radości z gry.

Miejsca 1-2 naprawdę nam odjeżdżaja, nie wiem z czego kolgejt się naśmiewasz. Ewentualna porażka w Toruniu postawi nas w bardzo trudnej sytuacji, to dla nas kluczowy mecz teraz.

Jeśli tam przegramy - a na logikę porównując naszą grę i Torunia ostatnio jest taka możliwość - to będzie ciężko walczyć o meijsca 1-2. Do Torunia będziemy wtedy tracić już 3 zwyciętwa, a do Arki już teraz tracimy tak naprawdę 2 wygrane.

OK (0) ŹLE (0) #1035052, 2019-01-20 10:44:04

Ciekawe co będzie jeśli Toruń dziś wtopi z leonczykami

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035051, 2019-01-20 10:43:02

Odpowiedź na wpis #1035050 (Alls). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

dzień dobry ,

co tu się działo wczoraj wieczorem... chłopaki się pozdrawiali
Zgred łobuzie...

Philu weź walnij od rana dłuższy wpis bo mam jeszcze siły poczytać...

Jeszcze dłuższy?

No dobra, ale skończę pod wieczór ;-)

Alls (2951)
OK (0) ŹLE (0) #1035050, 2019-01-20 10:41:15

dzień dobry ,

co tu się działo wczoraj wieczorem... chłopaki się pozdrawiali
Zgred łobuzie...

Philu weź walnij od rana dłuższy wpis bo mam jeszcze siły poczytać...

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035049, 2019-01-20 10:38:22

Odpowiedź na wpis #1035044 (Podprad). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Spójrz na wpis poniżej

OK. Ciężko polemizować z faktami. Na chwilę obecną tak to wygląda.
Byle nie ogłaszać na tej podstawie wyników końcowych, albo budowac dramatycznego obrazu naszej sytuacji.

OK (0) ŹLE (0) #1035048, 2019-01-20 10:38:19

Odpowiedź na wpis #1035042 (Podprad). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Na razie, oceniając dotychczasowe wyniki, medale trafią do drużyn z pierwszej czwórki. Ewentualnie namieszać może Stal, reszta ligi się nie liczy.

W bezpośrednich meczach z TOP 4 wypadamy po prostu najgorzej. Tylko jedno zwycięstwo, najwięcej bo już cztery rozegrane mecze. Dodatkowo pozostałe dwa gramy na wyjazdach - Toruń i Zielona Góra.

W zapomnienie idzie porażka ze Spójnią itp. Wpadki zdarzają się każdemu, są efektem dekoncentracji.

Ale w meczach z czołówką każdy gra na maksa, a jak widać poniżej nam wychodzi to najsłabiej.

Stelmet

Anwil - Stelmet 93 - 84
Polski Cukier - Stelmet 93 - 89
Stelmet - Arka 113 - 93

Bilans 1-2

Polski Cukier

Anwil - Polski Cukier 76-79
Polski Cukier - Stelmet 93-89
Polski Cukier - Arka 96-73

Bilans 3-0

Arka

Arka - Anwil 98-89
Anwil - Arka 66-83
Polski Cukier - Arka 96-73
Stelmet - Arka 113-93

Bilans 2-2

Anwil

Arka - Anwil 98-89
Anwil - Arka 66-83
Anwil - Stelmet 93-84
Anwil - Polski Cukier 76-79

Bilans 1-3

W punkt.
W zeszłym sezonie wszyscy obawiali się tylko Stelmetu. Teraz z czołówką nie potrafimy wygrać. Na dziś mamy za mało argumentów na Arkę i na Toruń.

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035047, 2019-01-20 10:38:09

Z ciekawostek wczoraj indywidualnie w skokach to było tak
1 Kraft
2 Koudelka
3 Dawid

Roman pięknie skacze ostatnio

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035046, 2019-01-20 10:35:00

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Co najlepsze Champs czy to może był peter88, któryś z nich uznał ze absolutnie jest już po temacie jeżeli chodzi o miejsca 1-2. Przypominam ze mamy początek rundy rewanżowej jak coś 😎👽

OK (0) ŹLE (0) #1035045, 2019-01-20 10:34:17

Odpowiedź na wpis #1035039 (PW). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Wg mnie w tym momencie przegraliśmy mentalnie mecz.

Trójka Dulkysa i wolny po techniku to były jedyne ich punkty przez bodaj 4minuty

Właśnie tym wpisem uświadomiłes mnie dlaczego 80% polskich kibiców basketu śmieje się z Naszego forum ....

Nasz problem zaczął się od stanu 41 ÷34... pod koniec 2 kw ...

OK (0) ŹLE (0) #1035044, 2019-01-20 10:32:00

Odpowiedź na wpis #1035043 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

Spójrz na wpis poniżej

Phil (8508)
OK (0) ŹLE (0) #1035043, 2019-01-20 10:29:36

Odpowiedź na wpis #1035030 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Przypomnę że w obecnym sezonie mamy bilans:
0-2 z Toruniem (niedługo pewnie będzie 0-3, bo cały czas podróże, zmęczeni i jesteśmy na innym poziomie przygotowania)
0-2 z Arką...

Rzeczywistość jest taka, że trzeba powoli przyzwyczajać się z myślą o walce o jakikolwiek medal, a nie ślepo patrzeć na obronę mistrza. Jesteśmy słabi i tyle.

To chyba normalne, że kibic jest zły, sfrustrowany, itd. A jeżeli ktoś myśli, że po odpadnieciu z pucharów nagle w zespole bezie widać teamspirit, Zawodnicy będą cieszyć się koszykówka, to....... oby mial rację. Bo póki co wszystko wygląda źle.

Mamy również wygrane z pozostałymi zespołami, które walczą o medale.
Ogłaszanie końca świata po ostatnich meczach jest równie zabawne jak wieszanie medali po serii wygranych. To tak nie działa. Tego nawet nie można uproszczeniem nazwać.

Z ciekawostek - na którym miejscu w lidze jesteśmy ze zbiórkami? W ostatnich meczach przegrywamy zbiórkę aż każdego mdli... Sam takie wnioski wyciągałem w trakcie meczu. To proszę spojrzeć na statystyki. Na którym miejscu jesteśmy w lidze pod tym względem. To tylko jeden przykład jak my wybiórczo widzimy pewne rzeczy.
Oczywiście to też jest uproszczenie, bo czynników oceniających walkę na tablicach jest znacznie więcej niż suche liczby. Ale do tego trzeba trochę zainteresować się jak działa skauting przedmeczowy.

Kolejna rzecz - IM miał fuksa w zeszłym sezonie.
Po pierwsze wszyscy którzy tak teraz wymieniają JA i Q w swoich mokrych wpisach to używali różnych epitetów w kierunku IM jak pierwszemu dawał kolejną szansę, a drugiego brał do zespołu i mówił, że będzie przydatny.
To większość tutaj zwalniała JA w połowie sezonu, to większość tutaj uważała Igora za kretyna, że zamiast rozgrywającego (bez którego nic nie ugramy) bierze 3-4. I jak jeszcze śmiał powiedzieć, że on może rozgrywać to tutaj był wręcz skowyt.
Ostatnie 5 minut meczu z ZG to fuks. To ja napiszę tak - ostatnie 5 minut to to co IM grał przez cały sezon, a poprzednie 35 to jakiś podmieniony Anwil. Zajęliśmy 1 miejsce po RS grając porywająco w ataku i świetnie w obronie. Ograliśmy bez mydła Turów i graliśmy piękną serię w 4 wcześniejszych meczach z Zieloną. Serię dwóch równorzędnych zespołów.
I to w końcu ostatnie 5 minut, które zagraliśmy w sposób, który Igor sobie wymyślił i stosował w całym sezonie - pułapki, podwojenia, zmienna obrona było tym właściwym Anwilem. Pamietam, że z tych jego pomysłów często się tutaj śmiano (bo faktycznie nie zawsze wychodziło). Ale to właśnie konsekwencja w ich stosowaniu dała nam najbardziej epicki mecz w naszej historii.

Nie mówię, że IM jest nieomylny. Nie ma takich trenerów. Możliwe nawet, że ten sezon zakończy się naszą porażką. Sam nie jestem fanem naszego składu i gry (na chwilę obecną ciężko być ;-)). Z tym, że staram się kategorycznie nie oceniać tego co widzę, bo nie znam wszystkich składników jakie wpływają na obraz tego co widzę.
Wyciąganie wniosków na podstawie domysłów, chęci lub zwykłych przekłamań jakie tutaj stosuje znaczna część userów jest słabe.
Na początku radzę ostudzić trochę głowę zanim zacznie się stosować kategoryczne osądy. Po drugie spojrzeć na statystyki, bo to najprostszy sposób na weryfikację naszych wrażeń. I na końcu zrozumieć, że taktyka to wybór najlepszej drogi do wygranej. Najlepszej to nie znaczy, że idealnej. Stosując założenia, że gdzieś osiągniemy przewagę to niestety bierze się pod uwagę straty w innym miejscu parkietu. Później dochodzi realizacja założeń przez zespół, taktyka przeciwnika, fizyczność, kontuzje i urazy, sędziowie, indywidualne umiejętności itp... To jest cholernie dużo czynników. Na pewno za dużo żeby sprowadzać wszystko do prostych wniosków.

OK (0) ŹLE (0) #1035042, 2019-01-20 10:28:56

Na razie, oceniając dotychczasowe wyniki, medale trafią do drużyn z pierwszej czwórki. Ewentualnie namieszać może Stal, reszta ligi się nie liczy.

W bezpośrednich meczach z TOP 4 wypadamy po prostu najgorzej. Tylko jedno zwycięstwo, najwięcej bo już cztery rozegrane mecze. Dodatkowo pozostałe dwa gramy na wyjazdach - Toruń i Zielona Góra.

W zapomnienie idzie porażka ze Spójnią itp. Wpadki zdarzają się każdemu, są efektem dekoncentracji.

Ale w meczach z czołówką każdy gra na maksa, a jak widać poniżej nam wychodzi to najsłabiej.

Stelmet

Anwil - Stelmet 93 - 84
Polski Cukier - Stelmet 93 - 89
Stelmet - Arka 113 - 93

Bilans 1-2

Polski Cukier

Anwil - Polski Cukier 76-79
Polski Cukier - Stelmet 93-89
Polski Cukier - Arka 96-73

Bilans 3-0

Arka

Arka - Anwil 98-89
Anwil - Arka 66-83
Polski Cukier - Arka 96-73
Stelmet - Arka 113-93

Bilans 2-2

Anwil

Arka - Anwil 98-89
Anwil - Arka 66-83
Anwil - Stelmet 93-84
Anwil - Polski Cukier 76-79

Bilans 1-3

k44 (535)
OK (0) ŹLE (0) #1035041, 2019-01-20 10:20:53

Odpowiedź na wpis #1035039 (PW). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Wg mnie w tym momencie przegraliśmy mentalnie mecz.

Trójka Dulkysa i wolny po techniku to były jedyne ich punkty przez bodaj 4minuty

Przecież ten rzut był w 2 minucie meczu, to ich pierwsze punkty.

OK (0) ŹLE (0) #1035040, 2019-01-20 10:16:12

Jutro o 18;00 rusza Internetowa sprzedaż biletów na mecz z Piernikami.

PW (1051)
OK (0) ŹLE (0) #1035039, 2019-01-20 10:14:40

Odpowiedź na wpis #1035033 (Tajczyk). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Czy jest gdzieś jakiś screen lub video z błędem sędziów przy rzucie Dulkysa?

Wg mnie w tym momencie przegraliśmy mentalnie mecz.

Trójka Dulkysa i wolny po techniku to były jedyne ich punkty przez bodaj 4minuty

WTF (1309)
OK (0) ŹLE (0) #1035038, 2019-01-20 10:14:18

Odpowiedź na wpis #1035031 (darek1987). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Gdybanie, że niedługo będzie 0-3 z Toruniem, potwierdziło tylko rację w tym co napisał Phil 😁 w piątek równoznaczne może być mecz gdzie będzie wchodziło Nam wszystko 😁

Czekałem właśnie na taka osobę jak Ty. Jeżeli wygramy z Toruniem to w takim razie między bajki można sobie wsadzić wszystkie usprawiedliwienia typu gramy w pucharach, mieliśmy tylko 1 trening, jesteśmy na innym poziomie przygotowania. Pojawia się pytania czemu nie wygraliśmy tak to z Arką itd. Oczywiście może tak jak powiedziałeś wszystko wpadać ale to będzie bardziej mecz sezonu w naszym wykonaniu aniżeli granie jak zawsze.

OK (0) ŹLE (0) #1035037, 2019-01-20 10:07:36

Oj tam czepiacie się, zawsze mogą sędziować gorzej.

http://polskikosz.pl/blad-roku-w-nba-durant-metr-za-linia-wideo/

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035036, 2019-01-20 10:02:24

Odpowiedź na wpis #1035033 (Tajczyk). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Czy jest gdzieś jakiś screen lub video z błędem sędziów przy rzucie Dulkysa?

Tu masz
https://twitter.com/bartekwodecki/status/1086590895401635840

OK (0) ŹLE (0) #1035035, 2019-01-20 09:59:08

Odpowiedź na wpis #1035026 (Phil). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Szczerze to ta lista powinna sobie odpoczynek zrobić.
O merytoryce to sobie można pomarzyć,a większość złotych myśli opiera się na jakiś uproszczonych schematach, które niewiele maja wspólnego z rzeczywistością.

Merytorycznie to już dłuższy czas dyskusji nie ma. Ale chyba najgorsze jest to że jak dziś przeglądałem wpisy z wczoraj to 3/4 jest tego samego typu tylko ze zmienionym szykiem zdania

kolgejt (16479)
OK (0) ŹLE (0) #1035034, 2019-01-20 09:57:45

Odpowiedź na wpis #1035033 (Tajczyk). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Czy jest gdzieś jakiś screen lub video z błędem sędziów przy rzucie Dulkysa?

Jest 😎

OK (0) ŹLE (0) #1035033, 2019-01-20 09:56:55

Czy jest gdzieś jakiś screen lub video z błędem sędziów przy rzucie Dulkysa?

OK (0) ŹLE (0) #1035032, 2019-01-20 09:51:06

Tu trzeba spojrzeć realnie, potrzeba wzmocnień co najmniej dwóch grajków robiących różnice, bez nich nie obronimi mistrza, nawet nie jestem pewien czy jakikolwiek inny medal zdobędziemy, to tyle.

OK (0) ŹLE (0) #1035031, 2019-01-20 09:49:12

Odpowiedź na wpis #1035030 (WTF). Pokaż/ukryj cytowany wpis.

Przypomnę że w obecnym sezonie mamy bilans:
0-2 z Toruniem (niedługo pewnie będzie 0-3, bo cały czas podróże, zmęczeni i jesteśmy na innym poziomie przygotowania)
0-2 z Arką...

Rzeczywistość jest taka, że trzeba powoli przyzwyczajać się z myślą o walce o jakikolwiek medal, a nie ślepo patrzeć na obronę mistrza. Jesteśmy słabi i tyle.

To chyba normalne, że kibic jest zły, sfrustrowany, itd. A jeżeli ktoś myśli, że po odpadnieciu z pucharów nagle w zespole bezie widać teamspirit, Zawodnicy będą cieszyć się koszykówka, to....... oby mial rację. Bo póki co wszystko wygląda źle.

Gdybanie, że niedługo będzie 0-3 z Toruniem, potwierdziło tylko rację w tym co napisał Phil 😁 w piątek równoznaczne może być mecz gdzie będzie wchodziło Nam wszystko 😁

Widzę, że blokujesz reklamy?

Dzięki reklamom stać nas na prowadzenie i utrzymanie strony, z której Ty możesz korzystać zupełnie za darmo.

Reklamy na naszej stronie nie są uciążliwe i inwazyjne, dlatego proszę, wyłącz Adblocka lub inne rozszerzenie blokujące reklamy.

Dziękuję!