Users online: 34 |   | INTRO

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się by dodać wpis
sebik (1900)
975912, 2018-04-16 14:27:03
zaczyna to się od tego że jedyne co prezesi potrafią to biegać po "sponsorach". Jedyny podmiot zainteresowany "sponsorowaniem" a nie biznesem to spółka skarbu państwa. Oprócz tego grono wybitnych nienażartych (to wcale nie prztyczek do wyznania Adroma) działaczy z Ciołka swoje nędzne uposażenia bierze z ministerialnej dotarcji.. A lud kupi to. Tak jak kupił juniora, jak kupił zakaz jeden drugi i trzeci... Bo cytując kilku mych adwersarzy "co z tego że produkt czekoladopodobny ludzie i tak przyjdą bo co innego do roboty" i tak sobie rośnie bantustan przypominający nadwiślańską ligę szachistów- amatorów.

Pomyśleć jak zarobić, pomyśleć niestandardowo i przestać brać kasę na działaczy z ministerstwa. Nawet kosztem wyrzucenia z PZKosz.
Ale kto sie u nas pisze na myślenie niestandardowe jak historia bareda o koszulce nadaje się do oprawienia w ramki. Sprowadza się zawodników i nikt nawet nie zna ich siły marketingowej bo się koszulek nie sprzedaje (cytat "możesz mieć każdą zamawiasz sobie numer i masz meczową za 14 dni"- w dobie przyśpieszenia internetu itp to się nawet nie nadaje do komentowania)

Rozwiązanie samo ciśnie się na usta- oddzielne rozgrywki juniorskie z samymi Polakami. Niechby kluby zobligowane do utrzymywania filialnego klubu w tychże i draft graczy do ligi. No i żmudne działania marketingowe. Pewnie w całej Polsce można by było sprzedać kilkanaście tysięcy koszulek Almeidy ale kto spoza Włocławka zna gościa i widział co potrafi? Pieprzony pijany sen kataryniarza te nasze popierdułki z Ciołka i zgraja pierduł w klubach

Redakcja informuje, że komentarze wyrażają opinię ich autorów i nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Regulamin serwisu
Aktualizacja serwisu : Stevedesign